Blog wolnej szkoły

  • Start
    Start Miejsce gdzie znajdziesz wszystkie wpisy bloga z tej strony.
  • Kategorie
    Kategorie Wywietla listę kategorii tego bloga.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj swojego ulubionego blogera z tej strony.
  • Login
    Login Login form

To co nieoczywiste

Dodany przez @ w dzień jak codzień w szkole
  • Rozmiar tekstu: większy mniejszy
  • Wyświetleń: 380
  • Prenumeruj ten wpis
  • Wydrukuj

Czytanie przez słuchanie

Sposób edukowania dzieci, który znamy z własnego dzieciństwa, podejście do nauczania tak utrwalone, że stwarza pozory jedynego oczywistego, okazuje się być tak naprawdę mało pomocne współczesnym dzieciom.

Weźmy za przykład naukę czytania. Od "wieków" zachęcano początkujących w tej sztuce do wokalizowania każdej sylaby. Tymczasem wydaje się, że lepszą  metodą na naukę czytania ze zrozumieniem jest pozwalanie dzieciom na słuchanie a następnie słuchanie i patrzenie na całe wyrazy i zdania tworzące opowieść. 

Na stronie akcji CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM można znaleźć ciekawą wypowiedź na ten temat: nieporozumienie z czytaniem

Podobnie jest z wyborem pomocy naukowych, a w szczególności listą lektur obowiązkowych. Są na niej oczywiście pozycje wybrane tak, żeby zainteresować młodego czytelnika, ale czy naprawdę go interesują? "Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?".

b2ap3_thumbnail_to-co-nieoczywiste-1.jpg

Co to jest? Leśna ryba czy grzyb z wyobraźnią? :)

Zainteresowanie przez "Obcego" poznawanie

Książka, która w tym miesiącu przyciągnęła najwięcej uwagi naszych dzieciaków to książka Pauliny Wierzby "Co jedzą ludzie?". Wygrała ona z dziesiątkami innych, które są pod ręką w Wolnej Szkole. Ksiażka ta opisuje zupełnie prawdziwe zwyczaje żywieniowo-kulturowe z całego Świata. Czyta się o nich prawie tak jakbyśmy obserwowali  ogromne nenufary brodząc jednocześnie stopami w czarnym, mulistym bajorku. I wstręt i fascynacja i ciekawość. U nas dzielą je zarówno pięciolatki domagajace się kolorowanek z my little ponny, starsze dziewczynki wspinające się na framugi drzwi i drzewa, młodsi chłopcy z wyzwaniem w oczach powtarzający podsłuchane gdzieś "brzydkie" wyrazy i starsi chłopcy zafascynowani minecraftem i siłowankami na dywanie.

Inne książki, które pomogły dzieciom z Wolnej Szkoły nauczyć się czytać (a nie ma ich na liście lektur dla początkujących czytelników) to np.: książki o Harrym Potterze, Hobbit czyli tam i z powrotem i inne książki Tolkiena, książki o przygodach dwóch dziecięcych detektywach Lassego i Mai a także bardzo ciekawa koncepcyjnie i graficznie książeczka "Pora na potwora".

Dzieci patrzą na świat inaczej, widzą więcej - książki które o tym "wiedzą", mają zielone światło.

P.S. Dziś byliśmy w lesie i oprócz ropuchy, psów, kotów i wiji spotkaliśmy wielkie, zjadające butwiejące drewno, pędraki. Czy wiedzieliście, że podobne do nich odmiany stanowią przysmak w Afryce a tamtejsze małolaty zjadają je żywe jako cukierki? Cukierki nie wszędzie są słodkie. To wszystko wcale nie jest takie oczywiste....:)

0