Blog wolnej szkoły

  • Start
    Start Miejsce gdzie znajdziesz wszystkie wpisy bloga z tej strony.
  • Kategorie
    Kategorie Wywietla listę kategorii tego bloga.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj swojego ulubionego blogera z tej strony.
  • Login
    Login Login form

Lost and Found. Społeczność

Dodany przez @ w podpatrzone na mieście
  • Rozmiar tekstu: większy mniejszy
  • Wyświetleń: 453
  • Prenumeruj ten wpis
  • Wydrukuj

b2ap3_thumbnail_lost-and-found.jpg

„(...) w większości klas, w większości szkół jest zwykle kilkoro dzieci, które są samotnikami, zdają się być wycofane z tego wszystkiego, czym żyje dana grupa. Odkryliśmy, że możemy oboje przypomnieć sobie takie zjawisko z własnego dzieciństwa. Po chwili dziennikarz dodał, że ku jego zaskoczeniu nie spotkał osamotnionego dziecka w naszej szkole, choć czynił uważne obserwacje pod tym kątem. Wszystkie dzieci z Wolnej Szkoły, zauważył, wydawały się zawsze aktywnie w coś zaangażowane czy to same, w parach czy też w różnej wielkości grupach. Dziennikarz zapytał mnie, jaki według mnie jest tego powód. Odpowiedziałem – społeczność.

Dla Scott'a Pecka społeczność jest aktem 'traktowania czyjejś sytuacji jako swojej sytuacji'. Mary przemawiając w Carnegie Hall w 1991, zdefiniowała ją jako 'pełne, wzajemne wspieranie się'. Definicja reportera brzmiałaby zapewne równie prosto – społeczność jest wtedy, gdy nikt nie jest wykluczany, pomijany.”

To cytat z książki „Making it as we go along”, którą gorąco polecam. Jej autorem jest Chris Mercogliano - wieloletni nauczyciel i jeden z dyrektorów Albany Free School.

Nasza Wolna Szkoła istnieje dopiero od 4 miesięcy – początki budowania wymarzonej społeczności nie były łatwe, ale podążanie śladem wielu bardziej doświadczonych szkół demokratycznych zaczęło przynosić efekty. Widzę i bardzo mnie to cieszy, że niektóre dzieci z naszej Szkoły, dla których integracja z grupą była większym wyzwaniem niż dla innych, odnalazły się. Odnalazły sposób na to, by rozpocząć proces wymiany społecznej ze swoimi rówieśnikami. Taka wymiana, nawiasem mówiąc, jest przecież jednym z ważniejszych czynników rozwoju każdego małego człowieka.

Jak to się stało? Jest kilka czynników. Myślę, że ważnym elementem budowania naszej społeczności jest świadoma praca z konfliktami – dorośli modelują pokojowe rozwiązywanie konfliktów, funkcjonuje u nas zasada "stop", która jest respektowana nawet przez najmłodsze dzieci (prawie...zawsze), spotykamy się regularnie w grupie i wspólnie podejmujemy różne decyzje. W czasie takich spotkań w kręgu wszystkie dzieci mogą zabrać głos i wyrazić swoje zdanie. Mam wrażenie, że to właśnie sytuacje trudne a właściwie przyjęcie lekcji, jakie one niosą, przyczyniły się najbardziej do zbudowania społeczności Wolnej Szkoły. Na ostatnim zebraniu alarmowym (zebraniu, które zwoływane jest wtedy, gdy ktoś nie respektuje zasady "stop" i przekracza czyjeś granice) pojawiły się wszystkie dzieci i brały w nim aktywny udział (słuchając z uwagą, wypowiadając się, albo bawiąc w pobliżu - dwójka najmłodszych). Spotkanie zwołała ośmioletnia Marta. Ona też je poprowadziła. Strony skonfliktowane doszły do porozumienia. Ustalone zostały zasady postępowania, gdyby sytuacja się powtórzyła. Muszę przyznać, że jestem dumna z naszych uczniów!

0