Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Co w nim czeka na nasze dzieci? Jakie role zostaną rozdane, jakie role przyjmą one na siebie?

Będąc psychologiem społecznym, pracownikiem Wolnej Szkoły, ale też mamą bardzo interesuję się tematem oddziaływania środowiska społecznego na młodych ludzi. To, do pełnienia jakich ról zapraszamy nasze dzieci i to w jakich rzeczywiście rolach się mają szansę odnaleźć kształtuje je na poziomie umysłu i ciała, na poziomie ich własnej tożsamości i ich miejsca w grupie rówieśniczej.

Zachęcam do posłuchania wypowiedzi Amy Cuddy (pani psycholog z Harvard Business School) p.t. POWER POSING

photo source: blog.ted.com

Sformułowanie power posing jest dość trudno przetłumaczyć na język polski, podobnie jak słowo empowermenting . W Wolnej Szkole staramy sie jednak "przetłumaczyć na kulturę polską" oba te wyrażenia i staramy się zachęcać dzieci do przyjmowania postaw i przekonań, dzięki którym poczują, że mają wpływ na swoje życie, że mogą brać udział w kształtowaniu swojego środowiska, że mają prawo i mają potencjał, by tworzyć społeczność demokratyczną, gdzie rola lidera nie jest na stałe przypisana do jednej osoby tylko wielu osób przyjmujących ją na zmianę.

Amy Cuddy w swoim przemówieniu opowiada o tym, że wystarczy na 2 minuty przyjąć postawę osoby, która ma władzę (osoby, która jest pewna siebie i ma odwagę w pełni wyrażać swoje mocne strony), by zareagowało na to nasze ciało i umysł. Po takich dwóch minutach poziom "hormonu pewności siebie" (testosteronu) rośnie a poziom "hormonu stresu" (kortyzolu) maleje w takim samym stopniu w kobietach jak i w mężczyznach. W cytowanym przez nią eksperymencie osoby poddane takiemu "ćwiczeniu" w sytuacji rozmowy kwalifikacyjnej o pracę wypadały dużo, dużo lepiej niż osoby, które zostały przećwiczone w postawie osoby bez władzy, bezradnej (możliwość poradzenia sobie z sytuacją ma dużo wspólnego z poczuciem władzy).

Wyobraźcie sobie jak bardzo na ciała i umysły naszych dzieci wpływają role społeczne , które przyjmują na co dzień na wiele godzin w domu i szkole - te role to określone postawy ciała i psychiki .

Jak stworzyć przestrzeń, która pozwala na to, by ciała i umysły naszych dzieci wyrażały dumę, odwagę, otwartość, pewność siebie? Pozwalać im jak najczęściej przyjmować role, w których mogą mieć wpływ na swój świat, przyjmować rolę liderek i liderów albo rolę pełnoprawnych uczestników społeczności - sprawczych i mających głos, który się liczy.

Jak w praktyce to zrobić? Nie jest to łatwe nawet w środowisku edukacji demokratycznej. Dlaczego? Nie ma u nas wyraźnego podziału na władcze osoby dorosłe i podległe dzieci (nie ma dyrektorów, nauczycieli, wychowawców), ale najprawdopodobniej wystarczy, że rolę lidera grupy, choćby nawet nieświadomie, przyjmie na siebie osoba dorosła a wtedy automatycznie w pozostałych osobach, poziom hormonów powiązanych z poczuciem władzy i sprawczości spada. Sugerują to różne badania z udziałem ludzi i zwierząt. Przyjęcie roli lidera zmienia gospodarkę hormonalną nie tylko lidera, ale też osób w niższej pozycji, zmienia stopień zaangażowania poszczególnych osób.

Czy rozwiązaniem jest demokratyczny krąg, spotkania społeczności, grupa, w której każde dziecko czuje, że jego głos jest bardzo ważny? Jak sprawić, żeby dzieci w takiej grupie czuły się pełne władzy? Jak pozwolić dorosłym uczestniczyć w takim kręgu i jednocześnie uniknąć przyjmowania przez nich roli liderów? Jak być rodzicem - wzorem pewności siebie, ale nie rodzicem, który zajmuje rolę lidera zawsze i wszędzie? Może tak jak sugeruje Amy Cuddy ćwiczyć z dziećmi power posing a może stwarzać im okazję, by jak najczęściej odnosiły sukcesy w dziedzinach, którymi się szczerze pasjonują? To są pytania, na które wciąż uczymy się odpowiadać i uczymy się tego z przyjemnością, bo jak już mówiłam to jest naprawdę ciekawy temat! :)

Przedstawialiśmy jakiś czas temu kilku chłopaków z Wolnej Szkoły. Pora na dziewczyny!

W ciągu tego roku były z nami naprawdę świetne dziewczyny - razem z chłopcami a czasami w gronie wyłącznie kobiecym:

    • tańczyłyśmy
    • wspinałyśmy się na kłody i drzewa
    • malowałyśmy i lepiłyśmy z plasteliny
    • piekłyśmy ciasteczka i robiłyśmy pizzę a nawet sushi

    • uczyłyśmy się krzyczeć jak wojowniczki (było wtedy naprawdę głośno i wesoło)
    • robiłyśmy mikstury z i dla roślin w naszym ogrodzie
    • poznawałyśmy dzikie rośliny jadalne i doprawiałyśmy nimi obiad (zwłaszcza Kamila)

    • szyłyśmy innowacyjną "metodą zszywaczową" i tradycyjną, aby potem zrobić pokaz mody
    • organizowałyśmy kiermasze z modelinowymi koralami i wazonami z błota ;) (zwłaszcza Tosia)
    • pisałyśmy wiersze i scenariusze sztuk teatralnych, w których potem brałyśmy udział

    • grałyśmy w piłkę nożną z chłopakami (zwłaszcza Magda)
    • śpiewałyśmy (zwłaszcza Kalina)
    • uczłyśmy się matematyki, polskiego i angielskiego (zwłaszcza angielskiego)
    • budowałyśmy przyjaźnie i z innymi dziewczynkami i z chłopcami

    • robiłyśmy sobie maseczki ze śmietany i kolorowe malunki na twarzy oraz rękach i nogach (zwłaszcza Kamila)
    • brałyśmy udział w części spotkań szkolnych a nawet im przewodziłyśmy (zwłaszcza Marta)
    • czytałyśmy książki i komiksy (zwłaszcza z Niną)

  • brałyśmy udział w bitwach na kulki
  • rysowałyśmy po czym się dało, z niektórych rzeczy nie dało się potem tego zbyt łatwo zetrzeć ;)
  • i jeszcze wiele, wiele więcej

W skład Kadry oprócz Dominika i Kacpra wchodzą 3 dziewczyny Ania, Justyna i Zuza. Jest też z nami wolontariuszka Magda. Wszyskie cztery jesteśmy świetne, mądre i otwarte na wyzwania edukacji demokratycznej. :) Mamy dużo różnych zainteresowań, które być może Wy już dzielicie z nami a może dopiero zaczniecie - są to np. taniec, piłka nożna, angielski, szycie przytulanek i robienie kolczyków z wełny, Wendo (sztuka walki i asertywności dla kobiet), jazda konna, czytanie.

Swoim doświadczeniem i mądrością wspiera nas też Agnieszka Stein autorka wielu książek o dzieciach, psycholog dla rodziców. http://agnieszkastein.pl/

Przez pewien czas były z także Jodie i Magda, które obecnie są bardzo zajęte swoimi pasjami - również bliskimi edukacji demokratycznej. Jodie rozwija ogród społeczny na Rakowcu a Magda pracuje w żłobku towarzysząc najmłodszym w pełnej swobody i wolności zabawie.

Bardzo podoba nam się współpraca i współtworzenie społeczności z dziewczynami. Do tej pory zgłosiło się do nas więcej chłopców z czego się bardzo cieszymy, ale potrzebujemy też Waszej energii dziewczyny! Do zobaczenia mam nadzieję w przyszłym roku.

Justyna

 

P.S. Do edukacji demokratycznej można przejść od niedawna w każdym momencie roku szkolnego, w związku z czym rekrutacja będzie trwać od września.

Gratuluję wszystkim Dzieciom z Wolnej Szkoły zdanych egzaminów a jeszcze bardziej gratuluję im przejścia pierwszego etapu pionierskiej drogi w edukacji demokratycznej - mam nadzieję, że była ona wypełniona przede wszystkim własnymi wyborami, dobrą zabawą, nauką przez doświadczanie i czasem na wymyślanie tej dobrej zabawy oraz owych doświadczeń.

W tym miejscu pojawi się wkrótce nasze wspólne "drużynowe" zdjęcie a poniżej pozwoliłam sobie na kilka okolicznościowych refleksji zainspirowanych tym oto wystąpieniem: Ruth Chang: How to make hard choices

Są tylko trzy możliwe porównania cyfr - jedna cyfra może być większa, mniejsza albo równa drugiej. Inaczej z wartościami, ważnymi dla danego człowieka - Ruth Chang

Czy dziecko może nauczyć się dokonywać dobrych wyborów, jeżeli nie ma możliwości ćwiczenia się w nich - bo rodzice i nauczyciele podejmują decyzje za tę młodą osobę przez 12 lat jej życia?

Czy dziecko może poznać siebie i swoje wartości na podstawie ocen w szkole będących cyframi?

Czy my dorośli ludzie chcielibyśmy, żyć w świecie, w którym możemy dokonywać tylko łatwych, racjonalnych wyborów - polegających na wybieraniu racjonalnie lepszej opcji od opcji gorszej? W takim świecie mielibyśmy więcej powodów, żeby jeść owsiankę na śniadanie zamiast drożdżówki, nosić czarne skarpetki zamiast różowych...zostać prawniczką zamiast panią filozof albo bankierem zamiast artystą. Świat łatwych wyborów uczyniłby z nas niewolników tzw. potocznego rozsądku, ale raczej nie dał by nam spełnionego życia.

Jeżeli staniemy przed trudnymi wyborami, to satysfakcjonujące decyzje będziemy podejmować na podstawie własnych powodów, na podstawie wiedzy o tym kim jesteśmy, co jest dla nas w życiu najważniejsze. Podobnie będzie z naszymi dziećmi. Warto dać im przestrzeń na to, żeby dokonywały własnych wyborów i jeszcze więcej przestrzeni na poznawanie się przez pryzmat własnych wartości, talentów, zainteresowań, pasji a nie tylko przez pryzmat szkolnych ocen.

Dlatego życzę wszystkim wakacji pełnych wolnego, kreatywnego czasu a niekoniecznie czerwonych pasków na świadectwach ! :)

Właśnie tak! :)

Link: Wirtuozeria odzwierciedlona

wolnaszkola.org.pl

"Kiedy 3-letni syn Colina Stokesa zobaczył fragment "Gwiezdnych Wojen", momentalnie popadł w obsesję. Ale jakie przesłanie wyniósł z klasyka SF? Stokes apeluje o więcej filmów z pozytywnym przesłaniem dla chłopców, gdzie współpraca jest bohaterstwem, a szacunek dla kobiet jest równie męski, co pokonywanie czarnych charakterów. (Nagrane na TEDxBaconStreet)"

link

http://wolnaszkola.org.pl/